|

Wasze hity

  1. Powstanie Warszawskie
  2. Palm Springs
  3. Śmierć rowerzysty
  4. Mistrz
  5. Macaroni
  6. Czarna wdowa
  7. Na rauszu
  8. Cruella
  9. Nomadland
  10. Ciche miejsce 2
KEI

Kina są znów otwarte !

Po przerwie związanej z pandemią kina były zamknięte od 20 marca do 21 maja 2021. Od 21 maja niemal wszystkie kina studyjne oraz sieć Helios są znów otwarte. Sieci Cinema City oraz Multikino otworzyły swoje kina 28 Maja.

The Ring - Krąg

Ringu
Reżyseria: Hideo Nakata

Repertuar filmu "The Ring - Krąg" w Warszawie

Brak repertuaru dla filmu "The Ring - Krąg" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu The Ring - Krąg
Tytuł oryginalny: Ringu
Czas trwania: 95 min.
Produkcja: Japonia , 1998
Premiera: 15 listopada 2002
Dystrybutor filmu: Kino Świat

Reżyseria: Hideo Nakata
Obsada: Miki Nakatani, Hiroyuki Sanada

The Ring - Krąg to pierwszy z serii filmów grozy nakręconych na podstawie powieści japońskiego pisarza Koji Suzuki. Ich motywem przewodnim jest film, który zabija. The Ring - Krąg i jego kontynuacje zapoczątkowały w kinie japońskim powrót do filmów grozy, a wśród dalekowschodniej publiczności - prawdziwą "ringomanię", porównywalną z szaleństwem związanym z Blair Witch Project.



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1626 razy. | Oceń film

Wasze opinie

bangbang 21. stycznia 2007, 12:49

:)
Film na dobranoc :). Jak na horror to nawet oryginalny jest ;).

karolcia 11 5. grudnia 2005, 18:31

fil jest bardzo fajny mam nadzieje ze bedzie leciał jeszcze 100 razy
ten fil jest zajefajny chcciała bym zobaczyc go cxh yba z kilka razy

AnEcKa 4. grudnia 2005, 12:50

Lekki strach,duże emocje, starszna ciekawość
superr , oglądałąm go na tvn niejest tak bardzo starszny ale zato trzyma w napieciu;) moge obejzec z checia jeszcze raze;)

czykielka 3. grudnia 2005, 19:38

extra!...
japonska wersja to prawdziwe gówno!!! amerykańska nie ma sobie rownych!! extra!!

KaRoLa 3. grudnia 2005, 17:44

Bałam sie jak cholera!
Film jest po prostu super.Co prawda jest troche straszny ale jest o wiele lepszy niż wersja amerykańska.

lania 6. maja 2005, 10:49

supppppper!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
film ma swuj klimacik tylko czeka się do konca filmu na najlepszy urywek

sabaka 21. marca 2005, 8:44

super
sjdhjdhjshdjhjsdhjshdshdjs

Photo 22. lutego 2005, 22:00

Dobry horror
Horrorek na dobranoc ^.^

Hello moto 12. lutego 2005, 11:04

Świetny
Super horror.

hc 5. września 2003, 8:01

:))
slyszalam ze japonska wersja jest duzo gorsza od angielskiej,ale po obejrzeniu tej drugiej stwierdzilam ze koniecznie trzeba zobaczyc rowniez i japonska, byc moze wtedy wyjasni sie pare niedomowien pozostawionych w remaku, a jesli chodzi o tytul to wydaje mi sie ( a raczej jestem pewna) ze chodzi o kregi studni edan rysowal je na kartce pod koniec i mowil ze "ta dziewczynka mi kazala" swoja droga czemu rzeczywiscie przedstawili ja duzo starsza gdy wychodzi ze studni w porownaniu do wieku w ktorym zostala zamordowana?

Neme 20. czerwca 2003, 23:21

Hmmmmm....
Właściwie, to nie wiem od czego zacząć... Najpierw, mniej więcej blisko po premierze, widziałam amerykańską wersję filmu. Jest ona zdecydowanie bogatsza i "ciekawsza" dla osób, które nie wyobrażają sobie dobrego horroru bez wylewanie litrów krwi. Osobiście mi się podobała, ale postanowiłam ściągnąć wersję orginalną. (KaZaA niezbyt dobrze działa i udało się to dopiero jakieś 3 dni temu...ale jestem cierpliwa^^") Na początku wydawała mi się dość uboga, jak niemal każdemu, kto najpierw widział re-make, no ale po 10 razie stwierdziłam, że jest zdecydowanie lepsza. Nie ma w niej takich rażących niedomówień, jak to miało miejsce w re-make'u (np: konie, kontakt dzieciaka z Samarą, różnica wieku Samary ze studni i tej z TV) Oczywiście jak obejrzałam film, mimo tego, że wiedziałam czego się spodziewam nie bałam się (tak mi sie wydawało), ale jak już szłam spać, zaczęłam analizować szerokość mojego telewizora i z ulgą stwierdziłam, że Sadako by się nie zmieściła (gorzej, bo drugi jest większy). Film jest bardzo dobry i na prawdę straszny.
Co do języka japońskiego...ja go uwielbiam, mogłabym słuchać w nieskończoność, czy to muza (świetna), czy to dialogi.
A tłumaczenie tytułu... hmmm... Najważniejsze to chodzi o kształt, nie ma co się kłócić, bo interpretacji jest wiele i nie przeczę w ich słuszności lub nie. "Dzwonek telefonu" czemu nie... ale pojawiał się on tylko w hotelu; "Krąg" na wideo..sorry, ja go nie wiedziałam (chyba obejrzę je jeszcze 20 razy w zwolnionym tempie), "Krąg" może widok, jaki miała Sadako ze stuni... "Krąg" ofiar i niekończący się łańcuszek... Taaa "Krąg" najlepiej pasuje... Ale i tak urzywam nazwy orginalnej "Ringu" (w zapisie z resztą też [watashi wa hirakana suki desu]) I też uważam, że najlepiej gdyby pozostała taka jak ją pan Suzuki wymyślił^^'

Adi 8. stycznia 2003, 10:02

Komentarz do opini QL-a
Uważam , że opinia kolesia o nick: QL jest płytka i bez wyrazu, koleś wogóle nie ma pojecia o filmie. Jesli chodzi o nawiazanie do tabletek to uważam, że jest kobieta. Sądzę, że jego opinię o tym filmie może jedynie zmienić wersja stworzona przez kino Irańskie.Pozdrawiam wszystkich QL- ów

qL 8. stycznia 2003, 0:27

Nie pojdziesz, nie bedziesaz mogl narzekac...
Obiecywalem sobie ze nie pojde. Uleglem. Nawet mialem w planie bac sie... ale nie udalo sie. Wiecej stracha napedza sex po tabletkach i to w nieplodne dni. Koniec mial byc zaskoczeniem, wiec czekalem. Dlugo to nie trwalo, bo japonska wersja jest dzieki Bogu krotsza, ale nawet ta najbardziej "przerazliwa" scena nie mogla zaskoczyc nawet naszych drogowcow. Krotko mowiac, nie polecam i jesli amerykanska wersja jest gorsza, to zaluje tych co zaplacili za jej obejrzenie. Ale zeby dodac lyzke miodu do tej beczki dziegciu, to powiem ze jedna rzecz mi sie spodobala: japonski jezyk calkiem sympatycznie brzmi, ale nie mozna nie czytac podpisow. ;-)) Krotko mowiac, u mnie 2/10.

U44 27. grudnia 2002, 11:43

na filmie jeszcze nie bylem........
...ale zanim sie zaczniecie wymadrzac swoja znajomoscia jezyka angielskiego przeczytajcie jeszcze raz dokladnie to, co napisal Robbien......... tyle........ a po filmie dopisze jeszcze cos na ten temat moze..... ;)

Shawn 22. grudnia 2002, 19:02

Filmu nie oglądałem, ale na pewno się wybiorę (na obie wersje).
ring [rin] n 1. pierścień; pierścionek; engagement ~ pierścionek zaręczynowy; wedding ~ obrączka ślubna 2. kółko; obrączka; pierścień; krążek; krąg 3. słój (drzewa) 4. szajka; banda 5. arena 6. ring 7. techn. pierścień 8. dzwonienie; dzwonek; dźwięk; brzmienie; brzęk (monety)
ring [rin] v 1. otaczać; okrążać 2. obrączkować (np. ptaki)
ring [rin] v (rang, rung) 1. dzwonić; ~ an alarm dzwonić na alarm 2. dźwięczeć; brzmieć; rozbrzmiewać 3. ~ up telefonować, dzwonić 4. bić, wybijać (godziny)
T. Jaworska, "Nowoczesny słownik angielsko-polski i polsko-angielski", Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, Warszawa, 1998

To dla tych co nie mają w domu słownika (np. dla Ciebie Robbien :-))

Prezes 8. grudnia 2002, 17:30

niezły, niezły, nie najgorszy....
W powodzi miernych efekciarskich filmideł wciąż można znaleźć coś dobrego... Koszmarów w nocy jednak nadal nie miewam. ******** Jeśli chodzi o "Co tłumacz miał na myśłi..." To prawda jest taka, że obcojęzycznych tytułów (zwłaszcza wieloznacznych) nie powinni tłumaczyć.

kinomaniaczka 7. grudnia 2002, 10:23

ludzie, co wy angielskiego nie znacie?!!
mam zastrzeżenia do trzech autorów komentarzy na tej stronie(odnośnie tytułu), a szczególnie do tego gościa na samym dole. Człowieku!!!Ring to nie tylko dzwonek, ring po angielsku ma wiele tłumaczeń np. pierścień, piescionek, koło, kółko, krąg, dzwonek, okrąg, obwodnica, (przestępcza) szajka. Więc człowieku, jak znacz jedno tłumaczenie słowa "ring" to nie zgrywaj kozaka że jesteś mądrzejszy od tłumacza, tylko sparwź sobie cymbale w łowniku i wtedy rozglaszaj sowje mądrości...
P.S. angielska wersja wilmu byla the best i nie ma sobie równych.

misiek 4. grudnia 2002, 10:04

Wielkie rozczarowanie...
Film nie jest ani straszny ani nie ma porywającej fabuły a cała "intryga" jest zdecydowanie zbyt prosta. No i koniec filmu, tak ważny we wszelkich thrillerach i horrorach, totalnie zwalony... Muszę się przejść na hamerykańską wersje, może zrobili to lepiej...

heretyk 27. listopada 2002, 0:20

Nie idiota tlumaczyl tytulu...
Do pana na samym dole, "tagline":

Before you die, you see the ring

:-)

Rafał -WFP- 23. listopada 2002, 12:07

Bardzo dobe kino. Napiecie buduje fabuje i zdjecia, zupelnie inaczej niz widywalem, podobne zabiegi stosowal Lynch ale to co innego..
Film buduje napiecie na zasadzie skojarzen i wyobrazen. Nie ma tam brutalnosci cz panicznego strachu, gdzie juz sam widz zastanawi sie "czego wlasciwie ja sie balem?". Wczesniej w filmach Lynch'a mozna bylo bac sie rzeczy nienamacalnych, ych ktore jaszcze nie nastapily. W The Ring, bojimy sie nie to go widzimy ale tego co moze nastapis, i co widzimy oczami wyobrazni. Bardzo dobre zdjecia, czyste graficzne. Ciekawie zagospodrowane kadry, postacie komponowane centalnie co pozwale lepiej opisac postaci. Swiat kultury japonskiej, tak dla nad odległy i niezrozumialy, zostal moim zdaniem bardzo dobrze oddany. Miale szczescie być w Japioni, i sadze ze widz dobrze odbierze a moze nawet postara sie zrozumiec specyfikę kraju kwitnacej wiśni.

Dodaj nowy komentarz The Ring - Krąg

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Premiery

21 lipca
16 lipca

Zapowiedzi

Repertuar Kin